
Puste kubki po kawie, torby z zakupami, dziecięce zabawki na tylnej kanapie czy sterta dokumentów na fotelu pasażera nie są w Polsce wykroczeniem. Sam fakt, że w aucie panuje chaos, nie oznacza jeszcze, że policjant może wystawić mandat. Problem zaczyna się w momencie, gdy ten „bałagan” zaczyna wpływać na bezpieczeństwo jazdy.
