Martwiłbym się, gdyby działacze PZPN byli zadowoleni z pracy Urbana

Jest takie powiedzenie: jak chce się uderzyć psa, to kij się zawsze znajdzie. Powiedzenie niezbyt subtelne, ale idealnie wpisuje się w to, co właśnie dzieje się wokół selekcjonera reprezentacji Polski, Jana Urbana. Niestety, o tym, co wyprawia prezes PZPN Cezary Kulesza i jego zausznicy ładnie i elegancko mówić po prostu się nie da.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *