
Donald Trump przyznał, że agenci Secret Service polecili mu nagłą zmianę samolotu podczas lotu powrotnego ze szczytu NATO w Ankarze. Media sugerowały, że republikanin obawiał się o własne życie po wznowieniu ataków na Iran. – Chyba pojawiło się jakieś zagrożenie. Nie dopytywałem o nie zbyt szczegółowo – relacjonował Trump. Jak podkreślił, „prezydenci, którzy się nie liczą, nie dostają gróźb”.
