
– Jestem pierwszym kanclerzem od 20 lat, który mówi Niemcom: Nasza iluzja dobrobytu nie potrwa długo – stwierdził Friedrich Merz. Kanclerz Niemiec ujawnił, że nie jest zadowolony z „atmosfery, która panuje w kraju” oraz ocenił, że w obecnej sytuacji międzynarodowej konieczne jest przeprowadzenie reform. Zarazem przyznał, że jego rząd „nie poradził sobie z oczekiwaniami”.
