Michał Trafny: List do Jacka Duboisa

Jako prokurator poczułem nieznośną lekkość Pana pióra i ciętość języka, poczułem te razy, coś na kształt publicznej grupowej chłosty dla wszystkich prokuratorów, którą wymierzać się zwykło dotąd pojedynczym łotrom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *