
– To był jeden huk, latali w tę i z powrotem – tłumaczy Interii pan Włodek, mieszkaniec Hrubieszowa. Wszystko miało się zacząć około godziny 10. Właśnie wtedy na niebo nad Hrubieszowem nadleciały samoloty i drony. Problem w tym, że były chmury, więc nie było widać, czyje to maszyny.
