
Iga Świątek czeka na przełamanie – pierwszy w tym roku półfinał w indywidualnej rywalizacji w turnieju WTA. Rok temu jej dyspozycja wiosną mocno falowała, ale właśnie na Caja Magica zagrała o finał, choć pewnie o starciu z Coco Gauff szybko będzie chciała zapomnieć. Teraz Amerykanka jest w drugiej części drabinki, w 1/2 Polka może trafić na… Arynę Sabalenkę. A to oznacza, że obie będą grały tego samego dnia już od 1/32 finału. Wiemy, kiedy to się stanie.
