
To był jeden z największych skandali w czeskiej piłce w ostatnich latach. Policja ujawniła, że Petr Vlachovsky, trener FC Slovacko, potajemnie nagrywał kilkanaście piłkarek w szatni i pod prysznicem. Czeski sąd wydał już wyrok, ale jeszcze ostrzej skompromitowanego szkoleniowca potraktowała UEFA. Jej decyzja jest bezwzględna.
