
„Ice Cream Man” to najnowszy horror Eliego Rotha, twórcy takich filmów jak „Noc Dziękczynienia” i „Hostel„. Krytycy zgodnie przyznają, że to jeden z najbardziej bezkompromisowych i krwawych tytułów tego lata.
To krwawy miks horroru i czarnej komedii, pełen makabrycznej kreatywności, popkulturowych odniesień i szalonej energii, z której Eli Roth słynie od lat.
Bezpretensjonalna, krwawa zabawa dla fanów ekstremalnego kina. Nie brakuje naprawdę absurdalnych i autentycznie zabawnych momentów.
To dobrze zrealizowany horror, który nie traci tempa w niepowstrzymanym walcu krwawej przemocy, a dorośli bohaterowie otrzymują dokładnie to, na co zasłużyli.
To najbardziej przerażający i szalony film, jaki dotąd zrobiłem – Eli Roth, reżyser filmu
Sielankowe, skąpane w letnim słońcu miasteczko pogrąża się w szaleństwie, gdy tajemniczy sprzedawca lodów zaczyna częstować dzieci słodkimi przysmakami o makabrycznych skutkach. Niewinne uśmiechy szybko ustępują miejsca brutalnej furii, kiedy dzieci zmieniają się w bezlitosnych łowców dorosłych. Troje młodych bohaterów, którym cudem udaje się uniknąć klątwy, podejmuje desperacki wyścig z czasem, by odkryć przerażającą prawdę kryjącą się za złowieszczą melodyjką i powstrzymać koszmar, zanim pochłonie całe miasteczko… wraz z nimi.
