Najlepsze filmy o dziennikarzach na tropie afer. „Czwarta władza”, „Stan gry” i co jeszcze?

W kinach można już oglądać „The Social Reckoning. W sieci konsekwencji„. Duchowy następca „The Social Network” to opowieść o losach Frances Haugen, młodej inżynierki Facebooka, która we współpracy z Jeffem Horwitzem – reportem z „Wall Street Journal” – stara się ujawnić najbardziej skryte tajemnice tego potężnego portalu społecznościowego. Z okazji tej premiery zebraliśmy inne filmy o dziennikarzach na tropie afer, gwarantujące emocjonujące i trzymające w napięciu seanse. Sprawdźcie, co trafiło na listę!

David Locke raczej nie wpisuje się w wyobrażenie o typowym dziennikarzu śledczym. W filmie Antonioniego Jack Nicholson wciela się w dokumentalistę, który podczas pracy w Afryce znajduje w hotelu zwłoki i pod wpływem impulsu postanawia przejąć tożsamość zmarłego. Szybko okazuje się, że mężczyzna był handlarzem bronią i miał powiązania z lokalnymi rebeliantami. Od tego momentu obserwujemy, jak Locke wplątuje się w cudze życie, próbując jednocześnie uciec od własnego. To zdecydowanie najspokojniejsza i najbardziej tajemnicza pozycja na liście – zamiast szybkiej akcji dostajemy powolne, gęste kino ze słynną, rewelacyjnie nakręconą sceną finałową.

Cate Blanchett gra tu upartą dziennikarkę, która na własną rękę bierze się za przestępczość zorganizowaną w Dublinie i coraz śmielej wchodzi w drogę lokalnym bossom narkotykowym. Film Joela Schumachera przedstawia Veronicę Guerin jako reporterkę, która idzie po swoje bez oglądania się na konsekwencje. Blanchett dobrze odnajduje się w tej roli, dzięki czemu historię ogląda się z zainteresowaniem, choć sama bohaterka bywa przedstawiana dość idealistycznie. Prawdziwa Guerin również kontaktowała się bezpośrednio z przestępcami, prowadząc dziennikarskie śledztwa dotyczące dublińskiego handlu narkotykami.

Bohaterka Jane Fondy, reporterka telewizyjna, trafia na poważny temat, gdy podczas wizyty ekipy w elektrowni atomowej dochodzi do groźnego incydentu. Wraz z operatorem rejestruje wydarzenia, które mogą świadczyć o poważnych problemach z bezpieczeństwem instalacji. Szybko okazuje się jednak, że ujawnienie tego, co naprawdę się stało, nie będzie proste. W "Chińskim syndromie" napięcie napędzają nie tylko podejrzenia dotyczące elektrowni, ale też próby zablokowania niewygodnych informacji. Fonda, Michael Douglas i jak zwykle świetny Jack Lemmon przekonująco oddają narastający strach. Film wszedł do amerykańskich kin kilkanaście przed awarią w elektrowni Three Mile Island, co nadało mu dodatkowy wymiar.

To film, przy którym można z nostalgicznym uśmiechem pomyśleć o czasach, gdy reporterzy mieli jeszcze czas i budżet, żeby tygodniami grzebać w jednej sprawie. Russell Crowe gra doświadczonego dziennikarza badającego śmierć asystentki wpływowego kongresmena. W śledztwie pomaga mu młoda blogerka, w którą wciela się Rachel McAdams. Kevin Macdonald zrobił z tego tematu sprawny thriller oparty na scenariuszu współtworzonym m.in. przez Tony'ego Gilroya (późniejszego twórcę "Andora"), nawet jeśli nie utrzymuje równie wysokiego poziomu do samego końca.

Krystyna Janda debiutuje u Wajdy jako Agnieszka – bezkompromisowa studentka szkoły filmowej, która robi dyplom o Mateuszu Birkucie, niegdyś przodowniku pracy i bohaterze propagandy, po którym lata później ślad po prostu zaginął. Próbując odtworzyć jego losy, dociera do kolejnych świadków i odkrywa, jak bardzo oficjalna wersja wydarzeń rozmijała się z rzeczywistością. Tak, "Człowiek z marmuru" nie jest typowym filmem o dziennikarskim śledztwie, ale Agnieszka, korzystając z kamery i rozmów z ludźmi związanymi z Birkutem, prowadzi własne dochodzenie. Wajda pokazuje przy tym, jak propaganda potrafi podporządkować sobie ludzką biografię i wymazać z niej niewygodne fakty.

Michael Mann bez wątpienia lubi historie trzymające w napięciu, nic więc dziwnego, że dostrzegł potencjał o koncernie tytoniowym, prawnikach i kulisach programu telewizyjnego. Russell Crowe gra tu człowieka, który postanawia ujawnić mroczne sekrety swojego byłego pracodawcy, a Al Pacino wciela się w producenta walczącego o emisję tego materiału. Największe emocje pojawiają się wtedy, gdy materiał jest już gotowy, ale korporacyjne interesy stają na drodze do jego publikacji.

Opowieść o grupie ludzi spędzających dni nad wielkim stosem dokumentów teoretycznie nie brzmi jak przepis na porywający film, ale Steven Spielberg – jak to on – wycisnął z tej historii mnóstwo energii. Meryl Streep gra wydawczynię "The Washington Post" Katharine Graham, a Tom Hanks – redaktora Bena Bradlee’ego. Oboje muszą zmierzyć się z decyzją, czy opublikować tajne dokumenty ujawniające kulisy zaangażowania USA w wojnę w Wietnamie. Spielberg nadaje pracy redakcji szybkie tempo i z powodzeniem trzyma w napięciu.

Stylowy czarno-biały film George'a Clooneya, który rozgrywa się głównie w studiu telewizyjnym i redakcyjnych korytarzach. Edward R. Murrow, grany przez Davida Strathairna, sprzeciwia się metodom senatora Josepha McCarthy’ego, wykorzystującego atmosferę strachu przed komunizmem do niszczenia reputacji kolejnych osób. Dużą siłą filmu są autentyczne nagrania z epoki, dzięki którym McCarthy przemawia własnym głosem. Trudno nie docenić też tego, jak Clooney odtworzył telewizyjny świat lat 50.

Na drugim miejscu film, który dekadę temu zdobył Oscara w najważniejszej kategorii oraz za scenariusz oryginalny. Także i tutaj obserwujemy pracę całego zespołu dziennikarzy (na ekranie m.in. Michael Keaton, Mark Ruffalo i Rachel McAdams). Przeglądają oni dokumenty, rozmawiają z ofiarami i wracają do do wcześniejszych tropów. Reżyser Tom McCarthy nie musi przy tym sztucznie podkręcać napięcia – wystarczy obserwować, jak z kolejnych ustaleń wyłania się obraz znacznie większego skandalu. Twórca niedawno mówił o swoim rozczarowaniu, że "Spotlight" nie wywołało większych zmian w Kościele.

Jeśli mielibyście wybrać tylko jeden tytuł z tej listy do obejrzenia w weekend, postawcie na ten. Alan J. Pakula stworzył pamiętne dzieło z czynności z natury nudnych: niekończących się rozmów telefonicznych, szukania w bibliotekach i analizy dokumentów. Robert Redford i Dustin Hoffman nie grają tu nieomylnych bohaterów – popełniają błędy, wracają do tych samych tropów i krok po kroku składają układankę afery Watergate. To jeden z klasyków kina dziennikarskiego, który mimo upływu lat potrafi wciągnąć w śledztwo i pokazać, jak wiele pracy kryje się za ujawnieniem wielkiej afery.

Który z tych filmów cenicie najbardziej?

„The Social Reckoning. W sieci konsekwencji” – zwiastun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *