Największa rywalka Świątek wypada z gry. Wpadka tuż przed Wimbledonem

18 dni – tyle trwała przerwa Mirry Andriejewej od finału Roland Garros, w którym pokonała naszą Maję Chwalińską. Nastolatka z Krasnojarska miała wystąpić w Berlinie, zrezygnowała jednak przed losowaniem. Jedynym sprawdzianem dla niej przed Wimbledonem został więc turniej w Bad Homburg, została w nim rozstawiona z „2”. I zaczęła od starcia z Jekateriną Aleksandrową, dla której ten sezon jest na razie koszmarny. Być może jednak właśnie znalazła swój moment przełamania. Ograła mistrzynię z Paryża 6:3, 6:4.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *