
Gdyby zapytać stu kibiców tenisa, która z Polek najdłużej pozostanie w grze na Stade Roland Garros, zapewne ponad 90 wskazałoby Igę Świątek, a jakieś pojedyncze głosy być może rozłożyłyby się na Magdę Linette i Magdalenę Fręch? Maja Chwalińska No cóż, zaczynała ten turniej od kwalifikacji, nigdy nie zagrała w głównej fazie French Open. Tymczasem to ona, jako ostatnia z Polek, stanęła przed szansą awansu do 1/4 finału. Rywalką zaś na Court Philippe Chatrier była Diane Parry – też debiutantka na tym etapie. Sensacyjną ćwierćfinalistkę poznaliśmy po dwóch setach. Maja wygrała 6:3, 6:2.
