
Żona i teść Huberta Papaja, szefa Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, ubiegali się o ponad 200 tys. złotych pomocy przeznaczonej dla powodzian – ustalił TVN24. Jak się okazuje, nieruchomość, której miały dotyczyć szkody, nigdy nie została zalana. Co więcej, podczas powodzi nie znajdowała się nawet w rękach wnioskodawców.
