
Górnik Zabrze wiele sobie obiecywał po europejskich pucharach. Liczono przynajmniej na grupowe rozgrywki Ligi Konferencji. Jednak, choć Górnik jest chwalony za grę ładną dla oka, to jest o krok od pożegnania z pucharami. W czwartek w Monaco potrzebuje cudu, bo u siebie przegrał 2:3. – Po prostu okazało się, że grają pieniądze. Jak Górnik ma wygrać, skoro jeden piłkarz Monaco jest droższy niż cały zespół z Zabrza – mówi nam Janusz Kudyba. – A ja się nie zgadzam. Według mnie Górnik ma inny problem – ripostuje Ryszard Cyroń.
