
Niemcy liczyli, że 2026 rok przyniesie wreszcie gospodarcze odbicie. Na razie widać jednak coś innego: firmy boją się przyszłości, konsumenci odkładają większe zakupy, a rząd w Berlinie sam przyznaje, że wzrost będzie dużo słabszy, niż zakładano. Największa gospodarka Europy nie stoi nad przepaścią, ale coraz wyraźniej traci pewność siebie.
