
Mimo pewnej wygranej z Laurą Siegemund w drugiej rundzie turnieju WTA 500 w Stuttgarcie piątkowy ćwierćfinał z Mirrą Andriejewą pozostaje wielką niewiadomą. Nie tylko dlatego, że wciąż nie wiemy, na jakim poziomie ustabilizowała się forma naszej tenisistki podczas treningów pod czujnym okiem Francisco Roiga, ale i przez nieco niepokojące sceny, które oglądaliśmy w jej ostatnim meczu z Niemką. Polka trafiła pod lupę ekspertów, a komentatorzy stacji Canal+ Sport zauważyli, że pod pewnym względem stała się nawet numerem „1” z całej stawki, czego zdecydowanie wolałaby uniknąć.
