
Katarzyna Niewiadoma-Phinney w piątek w brawurowym stylu wywalczyła koszulkę liderki Tour de France. Bronić musiała jej na sobotnim odcinku z metą w Nicei. Ten w teorii wydawał się niegroźny, ale wiceliderka „generalki”, Demi Vollering znalazła sposób, by pognębić Polkę. Wygrała, odrobiła z nawiązką stratę i teraz przed finałowym odcinkiem w niedzielę to ona prowadzi.
