
W piątek rozpoczął się dla Wojciecha Szczęsnego zupełnie nowy etap w barwach FC Barcelona, co potwierdzają katalońskie media. Od tego dnia polski bramkarz nie walczy już – przynajmniej w teorii – o miano bramkarza numer jeden, a o bycie numerem dwa. Do treningów z resztą drużyny dołączył bowiem Dominik Livaković, który ma być bezpośrednim następcą Polaka na Camp Nou, gdy ten odejdzie z klubu na dobre po zakończeniu obecnego sezonu.
