
Po latach niezrealizowanych projektów Paramount ponownie próbuje przenieść „Star Treka” na duży ekran. Za reżyserię i scenariusz odpowiadają John Francis Daley i Jonathan Goldstein, twórcy „Dungeons & Dragons: Złodziejskiego honoru„. Z ich najnowszych wypowiedzi wynika, że nie zamierzają jednak skupiać się na dotychczasowej chronologii serii. Ich film ma być nowym początkiem i historią, która może zainteresować również widzów nieuważających się za fanów cyklu.
Twórcy nowego „Star Treka” o swoich inspiracjach
Goldstein opowiedział o projekcie w podcaście „The Discourse” The Playlist, gdzie wraz z Daleyem promował ich nowy film „Katastrofa w duecie„. Jak wyjaśnił, twórcy nie przywiązują dużej wagi do tego, w której linii czasowej będzie rozgrywał się film: Mniej skupiamy się na tym, w jakiej ciągłości jesteśmy i na której osi czasu. Bardziej chodzi o to, jak przedstawić tę franczyzę widzom, którzy niekoniecznie uważają się za Trekkies. Co możemy zrobić, czego jeszcze nie zrobiono?
Twórcy chcą przyjrzeć się bliżej instytucji, która od początku stanowiła jeden z fundamentów „Star Treka„. Nasze podejście polega na tym, żeby spojrzeć na to z perspektywy pytania: czym jest instytucja Gwiezdnej Floty i co by się stało, gdyby w tej instytucji nie wszystko było w porządku?
Film, który Daley i Goldstein traktują jako punkty odniesienia, to „Dzień próby” i „Karmazynowy przypływ„. Ten pierwszy opowiada o młodym policjancie, który odkrywa, że oceniający go doświadczony detektyw jest skorumpowany. Z kolei „Karmazynowy przypływ” skupia się na konflikcie o kontrolę nad atomowym okrętem podwodnym. Daley i Goldstein napiszą, wyreżyserują oraz wyprodukują nowy film. Nie będzie on związany z serią z Chrisem Pine’em, której ostatnia odsłona zadebiutowała dekadę temu.
