
Grzegorz Władyka budował mleczarskie imperium, a skończył w więzieniu jako „bestia”. Gdy przyłapał swoją żonę na zdradzie z pracownikiem, ten oskarżył go o molestowanie. Biznesmen trafił do więzienia na lata, choć psychologowie uznali „ofiarę” za niewiarygodną. Interia dotarła do świadków, którym oferowano tysiące złotych za fałszywe zeznania. Kiedy zainteresowaliśmy się sprawą, otrzymaliśmy telefony z pogróżkami.
