Zdecydowana większość internetowych oszustw ma jeden wspólny etap – wyłudzenie pieniędzy od ofiary. Niezależnie od tego, jaki schemat wykorzystują przestępcy, by doprowadzić do przekazania środków, ostatecznie musi dojść do płatności. To kluczowy moment, w którym oszuści osiągają swój cel. To zwrot ze specyficznie rozumianej „inwestycji”. Chociażby z tego powodu kwestia odpowiedzialności za transakcje płatnicze, które są efektem działań przestępców pozostaje języczkiem u wagi.
