
Fotoradar błysnął, list z mandatem nie przychodzi. Taki scenariusz dzieje się stosunkowo rzadko, bo GITD, czyli organ odpowiedzialny za fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości i kamery rejestrujące przejazd na czerwonym, działa stosunkowo szybko. Rzadkością są sytuacje, gdy na mandat czeka się miesiącami.
