
Deklaracja Sama Blaskowskiego, amerykańskiego sprintera o polskich korzeniach, o chęci reprezentowania naszego kraju, odbiła się szerokim echem. Bo możemy zyskać zawodnika, który w cuglach stanie się kandydatem do medalu w europejskich zmaganiach. Tym większe zainteresowanie towarzyszyło półfinałowej serii zmagań na 100 metrów w memoriale Kamili Skolimowskiej. Na skrajnych torach pojawili się bowiem: piąty sprinter ME w Birmingham Dominik Kopeć oraz właśnie Blaskowski. Różnica na mecie była spora.
