
Argentyna nie ma czwartego w historii mistrzostwa świata. Ich marzenia zniszczyli Hiszpanie, którzy triumfowali 1:0 po golu Ferrana Torresa. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że dla kibiców Albicelestes to cios w serce, powód do narodowej żałoby, klęska, której skutkiem będą rozboje czy wzmożone akty wandalizmu. Jaka jest rzeczywistość?
