
Kontrole ciężarówek w Europie coraz częściej obejmują nie tylko dokumenty, tachografy czy stan techniczny, ale również elektronikę pojazdu. Przekonał się o tym polski przewoźnik, którego ciężarówkę skontrolowano we Włoszech. Funkcjonariusze wykryli zmiany w oprogramowaniu sterownika silnika, które miały wpływać na działanie systemów ograniczających emisję spalin. Skończyło się karą w wysokości około 4,4 tys. euro i trzymiesięcznym zatrzymaniem pojazdu.
