
Lekko, łatwo i przyjemnie – tak wyglądała gra polskich siatkarek w dwóch pierwszych setach meczu Ligi Narodów z Ukrainą. Drugi mecz turnieju w Tajlandii rozpoczął się dla „Biało-Czerwonych” znakomicie, w ataku szalała Magdalena Stysiak, ale w trzeciej partii zaczęły się schody. Polki musiały w niej uznać wyższość rywalek, ale ostatecznie, po szalonej pogoni w czwartym secie, wygrały cały mecz 3:1. To już ich piąte zwycięstwo w tegorocznej Ligi Narodów, co zbliża je do udziału w turnieju finałowym.
