
Do tej pory najlepszym wynikiem Naomi Osaki na Wimbledonie była trzecia runda, na której zatrzymywała się już trzykrotnie. Ta statystyka była nieaktualna już przed niedzielnym starciem z Aryną Sabalenką, a była pierwsza rakieta świata śrubuje swój wynik. To za jej sprawą z drabinki wyleciała obecna liderka rankingu WTA, przegrywając w dwóch setach 2:6, 6:7 (2). Tym samym Białorusinka dołączyła do Igi Świątek i Jeleny Rybakiny, które już pożegnały się z walką o wielkoszlemowy triumf. A Tomasz Wiktorowski może świętować, bo sprawił, że reprezentantka Japonii bryluje na trawie, co do tej pory – delikatnie mówiąc – wcale nie było takie oczywiste.
