Polski klub negocjował transfer. Padło: 300 tys. do klubu, 100 tys. do kieszeni

– Do końca życia zapamiętam pewne negocjacje z Turkami. Prezes mówi: no to trzysta tysięcy do klubu, a sto tysięcy dla prezesa. Pytam: ale jak sto dla prezesa Na co on: w takim razie przepraszam: trzysta do klubu, dwieście dla prezesa – opowiada w rozmowie z Interią Mateusz Dróżdż, były prezes Cracovii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *