Karola Stopę ostatni raz widziałem nie tak dawno na kortach warszawskiej Spójni, grał debla z kolegami. Gdy porozmawialiśmy, wspomniał, że singiel to już nie dla niego, bo ma kłopoty z kolanem i ścięgnem Achillesa. Na serce się nie skarżył, a w czwartek powalił go zawał.
