
Polskie kluby od dekady nieskutecznie próbowały załapać się do rozgrywek Ligi Mistrzów. Przed ostatnim awansem Legii – czekaliśmy 20 lat. Nie ma drugiego kraju na mapie Europy, w którym dysproporcja pomiędzy rosnącą gospodarką i przy okazji piłkarską infrastrukturą, a (nie)skutecznością gry w eliminacjach najważniejszych rozgrywek na kontynencie, byłaby większa. Dlatego od dłuższego czasu śledzimy krajowy ranking UEFA: by do elity – skoro nie można drzwiami – spróbować wejść oknem. I dlatego najbliższe dni będą tak kluczowe, jak mało komu się wydaje.
