
Już po półfinałowych biegach na 100 metrów było w zasadzie jasne, że żadna rywalka nie będzie w stanie przeszkodzić Ewie Swobodzie w drodze po dziewiąty tytuł mistrzyni Polski na tym dystansie. I nie chodzi o to, że nasza największa gwiazda pokonała w swojej serii drugą Marlenę Granaszewską o… niemal pół sekundy. Ewa biegła lekko, płynęła po torze. A na mecie pokazała, że… jest zimno, a sprinterki tego nie lubią. Po finale wszystko zaś stało się jasne – Swoboda wywalczyła historyczne złoto. Żadna sprinterka, nawet Irena Szewińska, nie wygrała tylu tytułów na 100 metrów.
