
Ledwie kilka dni temu na platformę Netflix trafił czwarty sezon serialu „Potwór„. Poświęcony jest on postaci Lizzie Borden, XIX-wiecznej morderczyni, która siekierą zabiła swojego ojca oraz macochę. Ekscytacja widzów płynąca z niedawnego seansu miesza się z wątpliwością: o którym historycznym zbrodniarzu opowie kolejny sezon produkcji?
Kto będzie kolejnym „Potworem”?
Ze wstępną odpowiedzią na tę zagwozdkę przychodzi dziś portal CBR. Dziennikarze cytują niedawną wypowiedź jednego z twórców produkcji, który podzielił się skróconą listą nazwisk rozważanych do kolejnego sezonu serialu. Znajdują się na niej bardzo głośni mordercy z historii USA, w tym, jak się okazuje, także tej najnowszej. Twórcy mają bowiem rozważać między innymi postać Luigiego Mangione, 28-letniego dziś mordercy, który ciągle czeka na swój ostateczny wyrok.
Cóż, jest ich naprawdę tak wielu. Rozmawialiśmy o BTK (Dennisie Raderze). On jest fascynujący… Ted Bundy, Zabójca znad Green River (Gary Ridgway)… Zastanawialiśmy się też nad Luigim Mangione, który również jest dla nas niezwykle intrygujący – wyjawił showrunner Ian Brennan, po czym dodał:
To wszystko jest trochę skomplikowane, ponieważ większość morderców po prostu nie jest aż tak ciekawa. Ich czyny są przerażające i po prostu nie chce się na to patrzeć. Cała trudność tego serialu polega na znalezieniu takiego tematu, z którym można spędzić, powiedzmy, 10 godzin. Czymś zupełnie innym jest obejrzenie filmu i spędzenie 90 minut w czyjejś głowie, a czym innym poświęcenie na to sześciu czy siedmiu godzin – tłumaczył.
Spektrum jak widać jest więc dosyć szerokie: sięga od lat 70. XX wieku do czasów współczesnych. Niezależnie od tematu, wybór będzie krokiem w przyszłość po odległej historii postaci Lizzie Borden. Poprzednie sezony skupiały się na postaciach Eda Geina (sezon 3), braci Lyle’a i Erika Menendez (sezon 2) oraz Jeffreya Dahmera (sezon 1).
Czyją historię zobaczylibyście najchętniej w kolejnej odsłonie serialu? Koniecznie dajcie znać w komentarzu.
