
Zaledwie trzy dni temu w Lozannie Armand Duplantis po raz kolejny atakował swój rekord świata, podjął dwie próby na 6.32 m. Tuż po tym, jak uporał się z Emanuilem Karalisem, który pokonał 6.16 m. To był historyczny konkurs, ale stanowiący… przedsmak tego, na co kibice czekali w Chorzowie. Tu „Mondo” w przeszłości pobił już rekord świata – stało się to w memoriale Kamili Skolimowskiej w 2024 roku. Dziś jednak od początku miał problemy, trzy razy strącił poprzeczkę zanim pierwszy raz uczynił to Karalis. W błyskotliwy sposób odpowiedział jednak na taktyczną zagrywkę Greka. A później raz zaatakował rekord świata.
