Klientka PKO BP, która nigdy wcześniej nie brała pożyczki gotówkowej, jednego dnia zaciągnęła 80 tys. zł kredytu, otworzyła nowe konto i poprosiła, by tam wpłynęły pieniądze. Tłumaczyła, że chce zrobić mężowi niespodziankę. Wypłaciła gotówkę, a następnie opróżniła drugie konto z 16 tys. zł oszczędności. Bank nie zauważył w tych działaniach nic podejrzanego. Mąż przez 20 minut czekał na infolinii próbując połączyć się z konsultantem, by wszcząć alarm.
