
Władze Rosji robią wszystko, aby w kraju na głos nie padło słowo „wojna”. Mimo coraz częstszych ataków na Krym czy nawet Moskwę, Władimir Putin pilnie strzeże, aby nie wywołać paniki np. poprzez uruchamianie syren ostrzegających przed dronami. Formalnie Rosja nie jest w stanie wojny, więc w niektórych regionach mieszkańcy nie wiedzą nawet, gdzie są schrony.
