
Pierwszy dzień kobiecych zmagań w Roland Garros aż do wieczora odbywał się bez większych niespodzianek. Bliska odpadnięcia była co prawda rozstawiona Hailey Baptiste, ale wybroniła piłki meczowe w starciu z Barborą Krejcikovą. Aż w końcu na korcie nr 12, zaraz po spotkaniu Magdaleny Fręch, do takiego zaskakującego wydarzenia doszło. Z turniejem pożegnała się rozstawiona z „21” Clara Tauson, a na trybunie cieszył się… Dawid Celt.
