
Aryna Sabalenka, jako liderka światowego rankingu, dostała na swój pierwszy mecz w tegorocznym Wimbledonie Central Court – w najlepszej porze. I oczywiście była faworytką starcia z Teodorą Kostović, która wczoraj skończyła 19 lat. Pół godziny później zaczęło się spotkanie jej potencjalnych rywalek w drugiej rundzie: McCartney Kessler i Ołeksandry Olijnykowej. A skończyły niemal równocześnie. Amerykanka postraszyła światową „1”, bo jednak wynik 6:0, 6:0 w Wielkim Szlemie zawsze robi wrażenie. A tu jeszcze doszedł rekordowo krótki czas gry.
