
Zawsze mówisz: »Tylko bez uniesień, bez uniesień«. Postaram się. Widzieliśmy się dosłownie chwilę temu, przy naszej ostatniej wspólnej robocie i Twojej ostatniej robocie w ogóle” – takimi słowami Krzysztof Skonieczny podpisał wideo dokumentujące jego ostatnie spotkanie z Janem Fryczem.
Krzysztof Skonieczny udostępnił w mediach społecznościowych nagranie z ostatniego spotkania z aktorem. Obaj artyści współpracowali wcześniej przy serialu „Ślepnąc od świateł” oraz filmie „Wrooklyn Zoo”. Ich relacja wykraczała jednak poza kwestie zawodowe – prywatnie łączyła ich bliska przyjaźń.
Nagranie powstało w kamperze Jana Frycza. Aktor zaprosił Skoniecznego, by podzielić się z nim napisanym przez siebie wierszem. Odczytał go z telefonu, łamiącym się głosem.
„Powiedziałeś, żebym wpadł do Ciebie do kampera, bo masz dla mnie wiersz. I przeczytałeś mi ten wiersz tutaj. Na koniec powiedziałeś, że teraz moja kolej na wiersz dla Ciebie”.
„To było nasze ostatnie spotkanie, choć nie ostatnia rozmowa. Przez telefon powiedziałeś, żebyśmy w tym tygodniu spotkali się w Ogrodzie Saskim i zrobili wreszcie to, co planowaliśmy od dłuższego czasu: żebym wziął kamerę i żebyśmy ponagrywali te nasze rozmowy o wszystkim i o niczym. Że może ktoś chciałby tego kiedyś posłuchać” – napisał Skonieczny na Instagramie.
Reżyser podkreślił, że „to zaszczyt i szczęście”, że miał takiego „przyjaciela, brata, kolegę, kompana, współpracuje, sparingpartnera i nauczyciela”.
„Do zobaczenia, niebawem, Janku. Tymczasem” – podsumował.
