
Choć Ridley Scott w listopadzie skończy 89 lat, nie zwalnia tempa. W jednym z ostatnich wywiadów potwierdził, że nie myśli o emeryturze.
Ridley Scott: „Emerytura brzmi jak wyrok śmierci”
Ridley Scott nie ma pozytywnych skojarzeń ze słowem „emerytura”. W rozmowie z włoskim portalem La Repubblica twórca „Łowcy androidów” (w którym to „wysłanie na emeryturę” oznaczało zabicie replikanta) jasno zadeklarował, jak widzi swoje plany na przyszłość:
Nienawidzę słowa „emerytura”, to brzmi jak wyrok śmierci. Gardzę ideą rezygnacji i dopóki zdrowie pozwoli, zamierzam być aktywny.
Scott potwierdził też, że jego kolejnym projektem będzie „Treasure Island„, czyli adaptacja „Wyspy skarbów” Roberta Louisa Stevensona z Hugh Jackmanem w roli głównej. Aktualnie trwają przygotowania do produkcji, a zdjęcia planowane są na początek przyszłego roku.
Scott wydaje się przekonany, że ma przed sobą jeszcze kilka dobrych lat, które będzie mógł poświęcić pracy. Na pytanie o wymarzony projekt odpowiedział:
Musical w stylu Boba Fosse’a, którego niestety nie miałem szczęścia poznać. Jako że moja matka zmarła w wieku 98 lat, jest to marzenie, które wciąż może się spełnić.
Ostatnie projekty Ridleya Scotta
W ostatnich latach Ridley Scott dodał do swojej filmografii takie tytuły jak „Ostatni pojedynek” i „Dom Gucci” (2021), „Napoleon” (2023) i „Gladiator II” (2024). Wśród projektów, które są w przygotowaniu, znajdziemy poza adaptacją „Wyspy skarbów” znajdziemy m.in. „You Should Be Dancing„, czyli biografię zespołu Bee Gees.
Zobacz zwiastun „Gwiazdozbioru Psa”
Najnowszym filmem Ridleya Scotta, który jeszcze w tym miesiącu trafi na ekrany kin, jest „Gwiazdozbiór Psa” – adaptacja powieści Petera Hellera z Jacobem Elordim, Margaret Qualley i Joshem Brolinem w rolach głównych. Przypominamy zwiastun:
