
Maryla Rodowicz, jako wielka miłośniczka sportu, w minioną niedzielę oglądała finał mistrzostw świata w piłce nożnej i przyznała, że się zawiodła. Główne zarzuty polskiej legendy dotyczyły nie samego meczu, a występów artystycznych podczas Halftime Show. 80-latka krytycznie oceniła nieco młodszą koleżankę po fachu – Madonnę – podkreślając, że jedynie „na sekundę wyszła na murawę”.
