
Trzeci krążek Rubensa – „Piękne mam sny” – ujrzał światło dzienne. To płyta, która powstała w błyskawicznym, dwumiesięcznym procesie twórczym, zrodzonym z nagłego impulsu i potrzeby artystycznej prawdy. Z Rubensem rozmawiamy o nostalgii zaprogramowanej w genach, eksperymentach z elektroniką oraz o tym, dlaczego albumy najlepiej smakują wtedy, gdy słucha się ich od deski do deski.
