
Aleksander Czachorowski i Jakub Krzemiński z niezłej strony pokazali się na mistrzostwach Europy w Starych Jabłonkach. Duet młodych siatkarzy, którzy w tym roku dopiero zadebiutowali wspólnie na imprezie takiej rangi, jako jedyni obok doświadczonej pary Łosiak/Bryl zakwalifikowali się do fazy pucharowej turnieju. – Myślę, że różnica między nami i najlepszymi nie jest duża. Jest pole do poprawy, ale nie czujemy się na tym turnieju gorsi – deklaruje Krzemiński w rozmowie z Interia Sport. Transmisje meczów ME na antenach Polsatu Sport.
