
W środę na obiektach przy Church Road zaczęła się druga runda Wimbledonu – na razie dla górnej części drabinki w kobiecym singlu. A tu oczywiście najwyżej rozstawiona jest Aryna Sabalnka, liderka światowego rankingu. Na jej wynik czekała już Jelena Ostapenko – potencjalna rywalka w trzeciej rundzie. Miało być „łatwo, lekko i przyjemnie” – z perspektywy tenisistki z Mińska. Pierwszą partię wygrała z McCartney Kessler 6:1, w drugiej zaś zaczęły się kłopoty. Amerykanka uzyskała dwa setbole, ale decydował tie-break. I ostatecznie w piątek dojdzie jednak do hitu w Londynie.
