Siedem obronionych setboli Fręch w Berlinie. Awans rozdany po 128 minutach

Gdyby Magdalena Fręch była niżej notowana, turniej WTA 500 w Berlinie skończyłby się dla niej zapewne już po poniedziałkowej porażce w finale kwalifikacji z Shuai Zhang. Tyle że już wtedy było jasne, że Polka – jako najwyżej rozstawiona przegrana z tego etapu – ma szansę na przyjęcie roli „szczęśliwej przegranej”. I tak się stało, dostała w stolicy Niemiec drugie tenisowe życie, wpadła na będącą od dawna w sporym kryzysie Evę Lys. Pierwszy set był pasjonujący, Polka obroniła siedem setboli. Ale przy ósmym poległa. Cały mecz przegrała 6:7 (7), 3:6.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *