
Stosunkowo niewielkie, turbodoładowane silniki czterocylindrowe Mercedesa, oznaczone jako M260 i M264, zastąpiły starsze jednostki, a samochody w nie wyposażone trafiają coraz częściej na rynek używanych. Relacje właścicieli oraz zdania mechaników są podzielone – jedni chwalą za osiągi i niewielkie zużycie paliwa, inni krytykują, bo zaawansowane jednostki zdążyły już wpędzić tych pierwszych w kłopoty. I to przy przebiegu nierzadko niższym niż 100 tys. km.
