
Gdy w Europie trwała noc z 29 na 30 czerwca 2026 roku, za oceanem dochodziło do jednej z największych sensacji mundialu 2026 – a może i mistrzostw świata w ogóle, w całej ich historii. Paragwaj po karnych wyeliminował uchodzących za faworytów Niemców, a bohaterem starcia stał się bramkarz „Guaranich” Orlando Gill. Golkiper przeszedł pełną wyrzeczeń drogę, by dojść do takiego momentu – przed laty, zgodnie z relacją jego partnerki Melissy Avalos, musiał wręcz wyprzedawać własny sprzęt sportowy, by uzbierać pieniądze na leczenie swego synka.
