Straszne auto i ludzie, którzy nie znają „Lewego”. USA to nie jest zwykły kraj

Nie da się opisać, jak wielką rzeczą jest praca przy mundialu, ale cóż szkodzi spróbować. W chwili, gdy ktoś czyta ten tekst, ja szykuję się do powrotu do Polski po 41 dniach obsługiwania największej imprezy na świecie. Przez ten czas nie znałem dni tygodnia, strefy czasowe mieszały się ze sobą, a z pamięci mógłbym odtworzyć każdą rysę na walizce, którą przyszło mi oglądać niemal codziennie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *