
Tacy pięściarze przechodzą do historii boksu zawodowego i 29-letni meksykańsko-amerykański gigant umocnił swoje dziedzictwo. Niepokonany mag boksu (32-0, 26 KO), był już mistrzem świata wagi superśredniej (76,2 kg), w ostatnim czasie był czempionem w dywizji półciężkiej (79,4 kg), a teraz zaatakował kolejną kategorię – rzucając się na urzędującego mistrza wagi junior ciężkiej (90,7 kg) Gilberto Ramireza (48-2, 30 KO). To, co stało się w walce o pasy WBA i WBO, przeszło najśmielsze oczekiwania.
