
To miał być nowy etap, nowa energia, nowa Iga Świątek. W Stuttgarcie zobaczyliśmy jednak Raszyniankę… ze schyłku okresu współpracy z Wimem Fissette’em. Pierwszy set wygrany, potem kłopoty na korcie i dwie kolejne partie oddane. Efekt? Pożegnanie z Porsche Tennis Grand Prix już po drugim występie. Polka musiała uznać wyższość 18-letniej Mirry Andriejewej. Na dodatek tuż po meczu pojawił się komunikat, który musi niepokoić.
