
Wielkoszlemowy Wimbledon zakończy najkrótszy z okresów w tenisowym sezonie – gry na kortach trawiastych. Jednocześnie żadne inne trofeum „nie smakuje” tak bardzo, jak to wywalczone w Londynie – najstarszym z turniejów. Tytułu przy Church Road broni Iga Świątek, oczy kibiców zwrócone będą na Maję Chwalińską, sensacyjną finalistkę z Paryża. Swoje ścieżki poznają cztery Polki i dwóch Polaków, a na odrobinę szczęścia wciąż czeka też Katarzyna Kawa. Co warto wiedzieć przed samą ceremonią, która zacznie się po godz. 11? Choćby to, że Maja i Iga nie mogą ze sobą zagrać w pierwszym tygodniu.
